Listopad nie był przełomowy dla mnie, jeżeli chodzi o aktywność fizyczną i wpisy na blogu ale czas to zmienić. 11.11.2015 to data, która kojarzy się każdemu Polakowi tylko z jednym – Świętem Niepodległości. W całym kraju odbyło się setki marszy, pochodów, spotkań ale także biegów ulicznych organizowanych z tej okazji.

W 2012 roku miałem okazję biegać tego samego dnia w miejscowości Biały Kościół pod Krakowem i teraz 3 lata starszy wróciłem na tą samą trasę. Zupełnie inaczej biegnie się jak wiesz czego się spodziewać, mimo że minęło sporo czasu doskonale wiedziałem gdzie są podbiegi, gdzie można odpocząć, gdzie biegnie się polaną a gdzie asfaltem, jest to bardzo duży komfort psychiczny.

Zacznijmy od organizacji. Życzę sobie i innym biegaczom więcej takich biegów. Być może ktoś się ze mną nie zgodzi, ale organizacja tego biegu jak dla mnie była bardzo dobra wręcz wzorowa. Dlaczego?

  • podczas zapisów uczestnicy wcześniejszych edycji mogli liczyć na rabat i zapłacić troszkę mniej za opłatę startową
  • biuro zawodów mieściło się w dużej sali gimnastycznej, gdzie pamiętano też o krzesełkach i miejscu gdzie można poczekać na rozpoczęcie
  • depozyt podzielony na kilka punktów ( biegacze z numerkami 0-250, 251-500, 501-750), dzięki czemu nie było kolejek po biegu aby odebrać swoje rzeczy
  • koszulki w kolorach narodowych i nadrukowanym numerem
  • piękny album o Polskich sportowcach – jestem zachwycony!
  • komputer na mecie, który pokazywał zajęte miejsce przez każdego biegacza
  • orkiestra, która grała pieśni patriotyczne
  • możliwość skorzystania z masaży 
  • dobrze oznaczona trasa
  • ciepły posiłek (bardzo smaczny)
  • miejsce: Ojcowski Park Narodowy, którym biega mi się zawsze wspaniale bo jest to przepiękna okolica

mógłbym wymieniać i wymieniać plus! Wielkie brawo dla osób, które dopilnowały każdy szczegół aby biegacze czuli się dobrze u nich tego dnia.

12231263_10153792309744446_1506835257_n 12242295_10153792309604446_1545005140_n 12243639_10153792309514446_1982190166_n 12244073_10153792309794446_448207855_n

Atmosfera była naprawdę wspaniała. Czuć było patriotycznego ducha ale również zabawę i rywalizację. Przed starem odśpiewaliśmy hymn Polski i czuć było, że nikt tu nie zapomina o tym z jakiej okazji został zorganizowany ten bieg. Trasa jak wcześniej pisałem była mi już znana więc wiedziałem jak rozłożyć siły aby być zadowolony z wyniku przy aktualnej formie, która niestety nie jest najwyższa w obecnym czasie. Przeprowadziłem rozgrzewkę i stanąłem na linii startu. Pogoda tego dnia była jak dla mnie bardzo dobra, było chłodno i nie padało jedyną przeszkodą była śliska nawierzchnia.

Wyruszyliśmy! Pierwsze kilometry to długie i strome zbiegi, gdzie trzeba było uważać aby nie zrobić sobie krzywdy. Pamiętam, że pomyślałem sobie wtedy o tym jak tęskniłem za tą adrenaliną i całym tym rytuałem zawodów. Postanowiłem startować częściej i przygotowywać się porządniej! Brak przygotowania wyszedł kiedy na 5 kilometrze zaczął się podbieg, który trwał aż do 8 kilometra. Myślałem tylko o tym aby trzymać swoje tempo i nie przejmować się mijającymi mnie biegaczami. Oni byli na to przygotowani ja nie, nie chciałem się tłumaczyć ani litować nad sobą dlatego wmawiałem sobie, że dam radę dać z siebie 100%, które mogę dać tego konkretnego dnia. Odrodzenie pojawiło się po 8 kilometrze, kiedy poczułem, że mam jeszcze moc, dużo mocy. Oczywiście wiem, że dla dobrych biegaczy czasy, które uzyskałem na 9,10 i 11(4:14-4:18-4:10) km nie są zawrotne ale dla mnie były powodem do dumy.

12243837_10153792309619446_1048402191_n 12244161_10153792309574446_591582384_n 12248675_10153792309524446_1075995271_n12248797_10153792309444446_1991065987_n

Na zdjęciach widać blisko 500 biegaczy, moje buty i leginsy po wbiegnięciu na metę i radość i atmosferę biegaczy. Było wspaniale!! Na długo zapamiętam to 11 km w Białym Kościele i na pewno za rok wrócę!

Zawody wygrał biegacz z Ukrainy – Rybak Sergii z czasem 37:05, w kategorii kobiet najlepsza okazała się Paulina Golec z Krakowa uzyskując czas 42:40 i zajmując również 9 miejsce w ogólnej klasyfikacji. Mój wynik odbiega od tych najlepszych ale źle też nie było. Zająłem 54 miejsce na 497 biegaczy (jak bez formy to super) z czasem 48:58 – 3 lata temu miałem 30 sekund gorszy czas więc gdybym był w gazie to myślę byłoby dużo lepiej.

Bieg minął, wspomnienia pozostały i mogę polecić wszystkim ten bieg na przyszły rok. Nie zastanawiajcie się nawet! Warto pojawić się w Białym Kościele i przebiec „Niepodległościową Jedenastkę!”

Jeszcze dwa zdjęcia dla Was z trasy, na których odnalazłem lekko zmęczonego siebie 😛

12196248_449954421873856_8508832595034728259_n 12239570_877341565694990_8909929001817874178_n

Do zobaczenia na kolejnych biegach!!