Zainspirowany weekendem, który zbliża się powoli do końca, postanowiłem napisać post. Miałem przyjemność pojawić się na obozie tanecznym klubu A-Z Przemyśl, w roli trenera od przygotowania kondycyjnego. Wróciły wspomnienia, z czasów, kiedy to ja byłem uczestnikiem takich wydarzeń. Nie o moim tańcu jednak chciałem dzisiaj napisać.

Zacznę od tego, a może inaczej – zacząłem moje zajęcia, od zadania dzieciom pytania czy uważają taniec towarzyski za sport? Oczywiście wszyscy jak jeden mąż krzyknęli głośne „tak!„. A czy traktują taniec towarzyski jako sport wyczynowy? Tutaj była chwila zawahania, dlatego pojawiły się pomocnicze pytania. Czy taniec wymaga od nich ciągłych treningów, wyrzeczeń, wyjazdów na turnieje, przygotowania psychicznego, fizycznego i finansowego?TAK!” W tym momencie pozwoliłem sobie przeczytać definicję sportu wyczynowego.

sport wyczynowy – forma działalności człowieka, podejmowana dobrowolnie w drodze

rywalizacji dla uzyskania maksymalnych wyników sportowych.

Wszystko się zgadza.

I tutaj padło kolejne pytanie. Skoro każdy chce uzyskać maksymalne wyniki sportowe, bo po to przyjechali na obóz, dlaczego tego nie robią?

Czas zacząć post na nowo.

  • tancerze nie mają świadomości ciała, utrudnia im to trening techniczny
  • tancerze nie mają kondycji, co utrudnia im to starty na turniejach. Co za tym idzie, brak kondycji uniemożliwia pokazanie wszystkich swoich umiejętności. Zaczyna się walka z samym sobą a w głowie pojawia „przetrwaj”
  • tancerze nie mają wytrzymałości. Często pierwsze 50 sekund jest tańczone na maska, następnie na parkiecie pojawia się tak zwana umieralnie
  • tancerze nie wiedzą jakich mięśni używać podczas wykonywania kroków
  • tancerze nie mają w swoich rozpiskach treningowych w ogóle treningów kondycyjnych
  • tancerze nie lubią się męczyć!

I taka jest prawda.

Niestety czas spojrzeć prawdzie w oczy – niestety, kolejny raz – tancerze często odpuszczają, wymyślają wymówki, kłamią, a wszystko po to by odpuścić trening. Czy nie jest to abstrakcja? Jest! Tak dużo brakuje tancerzom np do gimnastyków sportowych czy gimnastyczek artystycznych – tam nie ma odpuszczania.

Jadąc na turniej, para, która nie jest przygotowana fizycznie bardzo szybko odpadnie z rywalizacji. Nie mówię tutaj już o technicznych sprawach. Często wyniki są poniżej oczekiwań, gdyż na treningach nasza forma jest fantastyczna. No niestety, trening to nie turniej, a turniej weryfikuje wszystko – strój, technikę, uśmiech i całą prezencję oraz kondycję gdyż wszystko inne znika kiedy zasapana para walczy o przetrwanie.

Przykładowa para wraca z turnieju i jakie wyciąga wnioski? Weźmy kolejne lekcje ze szkoleniowcem! Lecą kolejny stówy, trening jeden za drugim – kolejny turniej i dalej klapa. I tak w kółko, aż para się nie rozpadnie lub ktoś nie zrezygnuje, bo po co robić coś, co nie daje satysfakcji i zwycięstw.

Drogi trenerze!

To do Ciebie jest głównie ten post!

  • Każdy trening powinien zaczynać się 8-10 minutową ciężką rozgrzewką – tylko rozgrzane ciało jest w stanie pracować wydajnie
  • Każdy trening powinien kończyć się 4-5 minutową serią brzuszków – na szkoleniach używacie cały czas słowa „mocne centrum”, „trzymaj centrum” – ale te pary nie mają żadnego centrum. Wypracujcie je a potem wymagajcie
  • Każdy trening powinien zawierać przetańczenie na maksa wszystkich tańców 1,5 minuty i 30 sekund przerwy pomiędzy. Trwa to 10 minut. Zapewniacie swoim parą wytrzymałość na turnieju.
  • Przynajmniej 2 razy w tygodni powinny pojawiać się trening kondycyjne

Co powinien zawierać każdy trening taneczny?

  • intensywną rozgrzewkę – tak aby uczestnicy treningu byli już mocno zmęczeni po 8-10 treningu
  • wzmacnianie: nogi, brzuch i plecy, ręce – nie jest to część treningu gdzie pracujemy nad kondycją a nad mięśniami, aby dobrze pracowały i były w stanie wytrzymać ciężki trening taneczny
  • cardio interwałowe – 1,5 minuty intensywnego treningu przeplatane 30-40 sekundowym odpoczynek – stwarzamy warunki jak na turnieju
  • 4-5 minut serie na brzuch
  • rozciąganie i rozluźnienie mięśni

Jeżeli potrzebujecie pomocy, nie wiecie jak to zrobić? Zapraszam, chętnie pomogę.

Chcialem jeszcze stwierdzić, że wszystkie kontuzje, obdlenia, osłabienia itp. które dzieją się podczas obozów, są tylko i wyłacznie brakiem przygotowania na taki wysiłek. Tancerze padają bo nikt nienprzygotował ich na kilka treningów dziennie. Ich organizmy są przyzwyczajone pracować na mnejszych obrotach.

Trenerze wymagać od swoich par aby były przygotowane fizycznie do ciężkich treningów, a wiemy, że taniec to ciężka praca techniczna i fizyczna. Umożliwiaj jednak swoim parom bycie przygotowanym. 1,5 godziny trenowania wejścia do alemany … no niestety pójdzie z dymem jak tancerze będą zmęczeni.

Tancerzu wymagaj od swojego trenera zajęć kondycyjnych i przygotowania fizycznego. Korzystaj z tych zajęć jeżeli już się odbywają. Nikt za Ciebie nie pójdzie do przodu, a Ci za Tobą bardzo chętnie Cię wyprzedzą.

Kończąc post. Bardzo dziękuje wszystkim uczestnikom obozu. Było mi bardzo miło słyszeć od niektórych z Was, że zajęcia były super i na pewno będziecie ćwiczyć. Pamiętajcie, że robicie to dla siebie. Dobra robota! Trzymam kciuki w nadchodzącym sezonie i czekam na obietnicę, że będziecie trenować także kondycyjnie 😀