Uwielbiam swoje urodziny, planuje je zazwyczaj z wielkim przejęciem miesiąc wcześniej. Wydarzenia na facebooku, rozmyślanie nad miejscówką, zaproszenia itp. W tym roku było zupełnie inaczej.

Nie zamierzam rozpisywać się na temat mojej małej chęci na tegoroczne świętowanie. Po prostu nie.  Chciałem jednak skupić się na tym jak wspaniałych ludzi mam obok siebie, którzy znali moje nastawienie urodzinowe i sprawili, że ten dzień spędziłem z uśmiechem na twarzy.

Zacznę od wspaniałej piątkowej niespodzianki <3 Dziękuje bardzo moim kochanym przyjaciołom – Natalii, Filipowi i Maćkowi. Zorganizowali oni dla mnie wspaniałą grę miejską „Tomasz Express” – połączenie Azji Express i Agenta. Uwielbiam oba programy i uwielbiam tego typu niespodzianki. Zabawa polegała na robieniu różnych zadań i odgadywaniu miejsc związanych z naszą przyjaźnią. Kelnerzy/Barmani/Menagerowie w 7 różnych miejscach zostali zapoznani z zasadami mojej gry i super sprawdzili się jako strażnicy kopert <3 Dziękuje kochani za najwspanialszą niespodziankę i grilla u nas w mieszkaniu haha (pogoda uniemożliwiła zrobienie tego na zewnątrz) mieć takich przyjaciół to największy zaszczyt i wielkie szczęście <3

Dalej sobota. Pokaz taneczny z Klaudią i Moniką. Dawno nie miałem takiego ubawu na pokazie. Było superowo i oczywiście zapomniałem o tym, że o 00:00 zaczynają się moje urodzinki. Na stacji zostało odśpiewane mi sto lat z szefową na połączeniu telefonicznym. Dziękuje! :* wspaniałe rozpoczęcie urodzin.

Niedziela to dzień moich urodzin i niestety ale wizyta na uczelni – rezultat: niezaliczony hiszpański 😀 no trudno. Następnie z moją ekipą piwko nad jeziorkiem w Katowicach. Bardzo miłe południe. Wieczorem kolejna wspaniała niespodzianka. Pojechałem do mamy a tam czekała na mnie kochana Ania :* z tortem a na nim logo przetrenowanego <3 dziękuje za organizację mojej siostrze i Dawidowi mojemu szwagrowi. Następnie małe świętowanie na ryneczku z Anią a później do porannych godzin z Maciejkiem, Patrykiem i Szymonem. Dziękuje Dziekuje Dziękuje!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nadszedł poniedziałek i pomyślałem sobie „faaajnie było!” i 2 minuty później do biura wpada Dagmara z Madzią i Natalią – z tortem i prezentem <3 i urodziny trwają dalej <3 Dziękuje!

Dziękuje za wszystkie życzenia na facebooku, telefony, smsy itp :* jesteście kochani. Dzięki Wam wszystkim ten urodzinowy okres był naprawdę wspaniałym czasem :* jednak urodziny to wspaniały dzień – dziękuje! I oczywiście cały dzień towarzyszyła mi piosenka „Despasito” <3

 

Tak więc w tym roku dane było mi dmuchać aż 3 torty <3 trzy razy dmuchałem za to samo życzenie… chyba teraz to już musi się spełnić.