Raz na czas organizuję treningi charytatywne – ostatni trening był dla Olinka, chorego młodego chłopca. Tym razem pieniądze przeznaczone będą na pomoc chorej na raka jajnika 17 letniej Magdy.

Na Magdę „wpadłem” całkowicie przypadkowo, wyświetliła mi się jej strona na facebooku. Wszedłem, poczytałem, postanowiłem pomóc. O ile moje treningi nie generują pomocy w setkach tysięcy złotych, to uważam, że w małych grupach jest także siła. Gdyby małe grupki raz na czas organizowały charytatywne zbiórki na rzecz chorych naprawdę było by łatwiej tym, którzy tej pomocy potrzebują.

ZEBRALIŚMY 410 zł

Pieniążki będą przekazane na konto fundacji – poniżej filmik z treningu 🙂

 

Na treningu pojawiło się 20 osób – jest to rekord jeżeli chodzi o moje zajęcia 🙂 bardzo się ciesze, że wydarzyło się to właśnie na treningu charytatywnym. W tym miejscu chciałem pogratulować wszystkim, którzy byli pierwszy raz! Co jak co – daliście mega radę <3 zwłaszcza, że trening nie należał na najłatwiejszych – od razu rzuciłem Was na głęboką wodę. Informacja dla tych, którzy cały czas się wahają – naprawdę nie zrobię Wam krzywdę 🙂

Kilka słów o Magdzie, dla której organizowany był trening. <link> – skopiowane z jej facebooka

” Cześć!

Nazywam się Magda Więcławska, mam 17 lat i nowotwór złośliwy jajnika.
Jak wiele osób w moim wieku,
zdaję sobie sprawę z tego że powoli przestaję być dzieckiem i zaczynam wkraczać w dorosłe życie.
Jestem energetyczną osobą i będąc ciekawą świata wciąż poszukuję swojego miejsca, swoich zainteresowań,
czasem śpiewam, czasem fotografuję, czasem próbuję rzeczy zupełnie nowych.
Wybieram przedmioty maturalne, zastanawiam się nad studiami, ale przede wszystkim chciałabym
żeby mój start w dorosłość pozbawiony był nowotworu.

Moim planem jest podjęcie leczenia w klinice w niemieckim mieście Hannover.
Mam bardzo mało czasu na zebranie ogromnej sumy, ponad 200.000zł, finansującej pierwsze cztery cykle leczenia.
Mój czas na podjęcie leczenia nie liczy się już w miesiącach, ani tygodniach, a w dniach.

Kiedyś chciałam iść do szkoły wojskowej, a teraz sama stanęłam w walce, w której stoczę bitwę o zdrowie.
W bitwie tej liczy się czas, każda chwila młodości, którą mogłabym przeznaczyć na rozwój.
Czas ten rozliczony jest w złotówkach, których potrzebuję w ogromnej sumie.


Jeszcze raz dziękuje Wam wszystkim za zaangażowanie, wspaniały trening i pieniążki, które przekazaliście na rzecz Magdy. Jesteście wspaniali, dajecie motywacje sami sobie, innym trenującym, ludziom przyglądającym się naszym wyczynom na facebooku czy instagramie a co najfajniejsze dajecie motywację również i mi!


Korzystając z okazji wrzucam zdjęcia moich najwytrwalszych, którzy zdobywają medale za najaktywniejsze uczestnictwo na przetrenowanych treningach. Powalczcie też o medal i przyjdźcie na zajęcia 🙂

Mam nadzieje, że mnie nie zabijecie 😀 (zdjęcia są robione po treningu – dlatego wszyscy zawsze czerwoni, ale zadowoleni :* )

 

Pierwsze dwa medale zgarnęła Ania i Paulinka – Ania zdobyła już miesiąc temu jeden z dwóch rozdanych Medali „Najwytrwalsi Przetrenowani” poza tym, to największa fighterka na zajęciach, nigdy nigdy nigdy nie odpuszcza – Paulina wytrwale chodzi na treningi i progres widoczny jest z tygodnia na tydzień, aż sam jestem w szoku

 

 

 

 

 

 

 

Trzeci medal dla Filipa – Na początku traktował treningi z lekkim przymrużeniem oka, jednak z czasem zauważyłem, że Filipek zaangażował się całkowicie i nie odpuszcza żadnego treningu – no a jak odpuszcza to naprawdę ma wytłumaczenie 🙂 (zdjęcie w szatni – BAAARDZO Korzystne 🙂 )

 

 

 

 

 

 

 

I mamy teraz następnych, którzy docierają do etapu przyznawania medali. Od lewej Iwona, Ula, Mateusz i Michał. Dwie piękne Panie pojawiły się na treningu dzięki Paulinie, od tego momentu widuje je zazwyczaj wszystkie razem na zajęciach. Zawsze pozytywne, uśmiechnięte i co najważniej rzetelnie wykonujące ćwiczenia 🙂 Mateusz – najcięższy kettel w rękę i jazda 🙂 nigdy nie odpuszcza a na jego twarzy zawsze widać czy już powoli umiera czy jeszcze siły dużo 🙂 Michał – druga osoba, która dostała medal „Najwytrwalszy Przetrenowany” – progres jaki Michał zrobił od pierwszego treningu … WoW … jak przypomnę sobie koordynację ruchową Michała na początku a teraz to niebo a ziemia, skakanie na skakance? kiedyś było to mało realne a teraz petarda. Brawo!

 

 

8 medal i na razie ostatni powędrował do Karoliny – Karolina jest tak jak Ania i Michał jedną z osób które były ze mną od pierwszego treningu 🙂 wtedy było nas raptem 6 osób 🙂 U Karoliny największy progres widzę w technice ćwiczeń i wytrzymałości, na zawodach jakie raz na czas organizuje w ćwiczeniach wytrzymałościowych bije nie jednego chłopaka na łeb na szyje – BRAWO!

 

 

 

 

 

Już nie mogę się doczekać jak reszta dostanie medal z podpisem ” Przetrenowany Level 1″ a zaniedługo będzie „Level 2”