Zawsze marzyłem o tym co teraz się dzieje, mała rzecz a daje takiego kopa do codziennego życia. Nie spodziewałem się, że tak to wszystko się potoczy – a wiem, że to co najlepsze dopiero przede mną. Stop! Przed nami!

Pierwszy próby założenia grupy „treningi z przetrenowanym” miały miejsca podczas projektu „metamorfozy z przetrenowanym”. Kiedy trenowałem z moimi czterema podopiecznym raz na czas dołączał się ktoś z moich znajomych i razem ćwiczyliśmy. Terminy i miejsce jednak nie pasowały większości tak wiec grupa była malutka jednak celem samym w sobie były metamorfozy. Program się skończył a ja zostałem „sam” treningowo.

„Jakie są treningi z Przetrenowanym ? Długo szukałam pomysłu na siebie, chciałam coś zmienić w swoim życiu, lecz nie wiedziałam co.
Kiedy Tomek napisał do mnie, abym przyszła na trening pomyślałam, że żartuje, ale poszłam i.. nie pożałowałam.
Zajęcia prowadzone w miłej atmosferze, bez wzajemnej rywalizacji, ćwiczenia dostosowane dla każdego, opieka Trenera, aby nic złego sobie nie zrobić. Formuła zajęć przyciąga, ćwiczenia przy muzyce, są przyjemniejsze, a fakt że Tomek motywuję nas od pierwszej do ostatniej minuty, sprawia że nie zastanawiasz się już czy iść na kolejny trening tylko czekasz kiedy to nastąpi. 🙂” Paulina G.

Jako, że lubię wymyślać różne rzeczy, inicjować nowe projekty i realizować moje pomysły, stwierdziłem, że czas na drugą próbę, trzecią i czwartą – wymyślałem różnego rodzaju wyzwania, nominacje, plany treningowe – jednak to nie było to co mogłoby porwać ludzi, zaangażować ich i zmienić nastawienie do lenistwa. Poddać się? Nie!

Nastąpiła kolejna próba. Jako, że mam dostęp do super sali z lustrami postanowiłem zaprosić znajomych na wspólny trening. Zaczęło się bardzo niewinnie. 6 osób na sali, ja w roli prowadzącego zajęcia, było śmiesznie, fajnie no i co najważniejsze potrenowane. Kiedy oznaczyłem na facebooku uczestników pierwszego treningu, nie sądziłem, że odbiór ludzi będzie aż tak pozytywny. Dostałem kilka pytać co robimy, jak to wygląda itp. itd. i co? Na kolejnym było nas już 12 osób. Nie ukrywam, że pierwsze kilka razy lekko się stresowałem. Nie jest tajemnicą – papierka na trenera nie posiadam, jednak wydaje mi się, że wiedza jaką posiadam jest przewyższająca nie jednego trenera prowadzącego zajęcia w sieciowych siłowniach.

Kontynuując. Grupa rozrastała się bardzo ładnie. Pojawiały się nowe osoby, pytań na facebooku coraz więcej aż nadszedł mały grupowy kryzys. Wiedziałem, że coś takiego nastąpi, byłem na to przygotowany, tak czy siak lekko mnie to zmartwiło, ale nie podcięło skrzydeł. W 8-10 osób prowadziłem treningi, robiłem zawody drużynowe, indywidualne, pojawiły się także pierwsze medale dla tych najwytrwalszych.

„Bardzo się ciesze ze trafiłam na zajęcia z Tomkiem, gdzie panuje normalna prawdziwa atmosfera i oprócz motywującego prowadzącego – Tomka – cały zespół wzajemnie motywuje się do działania i postępów. Widzę w sobie postęp, widzę zaangażowanie po dwóch stronach, gdy robię coś źle Tomek zawsze podejdzie i wytłumaczy wykonanie ćwiczenia. Dla mnie to strzał w 10 a nawet w 100:) i Wciąż mi mało ” Paulina Z.

Nie przestawałem z pomysłami. Zamówiłem karnety, pieczątkę w kształcie ciężarka. Chciałem, żeby coś się działo, jakoś zachęcić jak nie tak to tak. Czemu mi tak zależy? Odpowiedź banalna – ta grupa daje mi systematyczność treningową, podnosi moją samoocenę, czuje się potrzebny i doceniony – bardzo próżne, ale głównym powodem są oni! Chcę im po prostu pomóc.

Wrócili! Nie wiem czy to koniec sesji na uczelni, ładna pogoda czy po prostu strach przed nadchodzącym latem i sezonem plażowania – nie ważne! Ważne, że wrócili, a z nimi moje pozytywne nastawienie, które przenosi się na inne obszary mojego życia. Bo jak nie być pozytywnie nastawionym do codziennych spraw, kiedy widzisz w lustrze uśmiechnięte twarze, ludzi pełnych endorfin, którzy przyszli zmęczyć się na twoje zajęcia – tak, na MOJE!

„Jedyny trening gdzie poznasz smak rywalizacji i jednocześnie siłę współpracy. Plus oczywiście wycisk i endorfinki ❤ ” Ania Ł.

Przejdźmy do tego co chciałem przekazać w tym poście. Mianowicie oficjalnie tutaj na moim blogu, chciałem pogratulować tym, którzy są zaangażowani na 100% w treningi. Nie spodziewałem się, że tak szybko nastąpi taki progres. Za każdym razem latam nad ziemię z dumy, że osoby, które na pierwszym treningu nie wytrzymywały 30 sekund deski teraz robią ją perfekcyjnie i kilkakrotnie dłużej. Gratulacje dla tych, którzy nie potrafili skakać na skakance, a teraz są jednymi z lepszych. Z treningu na trening widzę duże postępy, a właśnie sukces podopiecznego cieszy najbardziej trenera.

Wszystkich, którzy mają tylko możliwość dołączyć do nas serdecznie zapraszam! Ćwiczymy we Wtorki i Czwartki na Stadionie Miejskim Wisły Kraków – kontakt przez maila/facebooka/instagrama/ wszystko jedno – szybko odpisuje 🙂

A poniżej jeszcze kilka opinii od tych, którzy chodzą regularnie na moje zajęcia 🙂

„Tomek Batko jest zajebistym trenerem, który zmotywował mnie do regularnych treningów. W każdy wtorek i czwartek wyczekuje z niecierpliwością wieczornego zmęczenia. Różnorodność ćwiczeń i indywidualne podejście do każdego powodują, że treningi prowadzone są na najwyższym poziomie. Godny polecenia każdemu!” Michał W.
„Aj aj aj! Takiej atmosfery i tyle pozytywnej energii nie znalazłam w żadnym innym miejscu. Każdy trening świetnie przygotowany, ułożony tak, żeby osoby na każdym poziomie zaawansowania mogły się sprawdzić, ćwiczenia przeróżne angażujące wszystkie partie ciała!  Najbardziej lubię jednak to, że każdy trening to inna forma! Przychodzisz i nie myślisz o tym że najbliższa godzina to wysiłek, mokra koszulka i zmęczenie. Nawet jeśli wchodzisz na sale w kiepskim humorze, nie ma mowy że z takim samym nastawieniem wychodzisz po zajęciach. Najlepiej! <3 ” Magda P. 
„Baaardzo ciężko było mi się zebrać w sobie, żeby zacząć ćwiczyć. Po tych dwóch miesiącach u Tomka można powiedzieć, że jestem uzależniony od treningów z przetrenowanym. Owszem, czasem jest mega ciężko i przysłowiowo „padam na pysk”, ale satysfakcja z tego, że dałem się z siebie wszystko jest niewspółmierna do „cierpień”. Nie mówiąc już o pozytywnych efektach, które zauważam w swojej sylwetce oraz w podejściu do ćwiczeń. Dodatkowo atmosfera na sali jest cudowna! Nic tylko dziękować- Tomkowi za wymyślenie takiej formuły i sobie za to, że odważyłem się wejść na salę.” Filip M.
„Regularnie ćwiczę już jakieś 2 lata, jednak format zajęć proponowanych przez fitness kluby szybko mi powszednieje, a rutyna i monotonia zrażają do siebie. Zajęcia z Tomkiem są inne. Wyróżnia je różnorodność formatu. Raz rywalizacja indywidualna, innym razem grupowa, albo zajęcia pozbawione wątku współzawodnictwa. Atmosfera na sali luźna, przyjacielska, uzależnia i zachęca do wspólnych ćwiczeń. Tomek jest wymagający – wymaga zarówno od nas, ale przede wszystkim od siebie. Zawsze przemyślany i przygotowany plan zajęć mobilizuje do dania z siebie wszystkiego.” Kasia P.

domyślacie się jak mi miło czytać takie opinie ❤ rumieniec na policzku i łezka w oku – ale dzisiaj i tak Wam nie odpuszcze 💪🏼💪🏼💪🏼